Łatwy kredyt

Łatwy kredyt
Polecane artykuły

Łatwy kredyt to najczęściej kredyt przyznawany kredytobiorcom, których zdolność kredytowa nie jest na poziomie adekwatnym do kwoty kredytu jaki chcą oni zaciągnąć. Oznacza dla kredytobiorców łatwy dostęp do tego rodzaju źródła finansowania.

Pojawienie się łatwych kredytów na rynku kredytowym

Duża konkurencja na rynku kredytowym powoduje, że banki celem pozyskania jak największej ilości klientów upraszczają procedury kredytowe zwiększając tym samym przystępność i dostęp do kredytów. Do tej pory łatwe kredyty i pożyczki (chwilówki) dostępne były dla klientów jedynie w instytucjach pozabankowych, które oferowały pożyczki o krótkim terminie spłaty i możliwości złożenia wniosku przez Internet za pomocą podania jedynie danych osobowych klienta. Zmuszone postępującą konkurencją na rynku kredytowym banki postanowiły wprowadzić do swojej oferty podobne produkty. Korzystanie z łatwych kredytów wiąże się zazwyczaj z dużymi kosztami, ponieważ banki w ten sposób rekompensują krótki okres kredytowania.

Przyczyny pojawienia się łatwych kredytów

Przyczyn zwiększenia dostępu do kredytów należy doszukiwać się w nieuczciwej działalności banków, które mają przyzwolenie na tego rodzaju działania przez zaniechania legislacyjne. Raport o sytuacji banków w 2015r. opracowany przez Komisję Nadzoru Finansowego wskazuje, iż banki obliczając zdolność kredytową klientów znacząco zaniżają ich koszty utrzymania, które to koszty odbiegają od minimum socjalnego wyliczonego przez Instytut Pracy i Spraw Socjalnych [1]. Wynikiem stosowania tego rodzaju działań przez banki jest zwiększenie dostępu do łatwych kredytów. Innymi słowy banki bardzo często udzielają kredytów klientom, których na to nie stać.

Wpływ kredytów frankowych na wzrost gospodarczy i reputację banków

Narodowy Instytut Studiów Strategicznych wyliczył straty wynikające z negatywnego wpływu pseudokredytów frankowych na wzrost gospodarczy i dochody budżetowe. Według NISS na dzień 24 września 2017r. straty na poszczególnych płaszczyznach wyniosły:

  • Ubytek PKB:

"Roczny odpływ z rynku CHF (spłacany kapitał) to ponad 2 mld CHF - ponad 8 mld zł 8 mld zł x 2,35* (rotacja pieniądza transakcyjnego M1) = 18,8 mld zł. Odsetki 1% od 33,8 mld CHF (stan do spłaty na połowę 2016 r.) = 1,35 mld zł x rotacja 2,35 = 3,17 mld zł. 18,8 mld zł+3,17 mld zł = 21,97 mld zł = 1,22% PKB – o tyle obniżone jest PKB. (tylko kredyty pseudofrankowe bez spreadów)”

  • Ubytek podatkowy:

"Wpływy budżetowe z podatków stanowią 17,54% PKB (1790 mld/314 mld). 21,97 mld zł (obniżenie PKB) x 17,54% = 3,85 mld zł”

  • DEFLACJA – "WYPOMPOWYWANIE” PIENIĄDZA Z RYNKU:

"Szczyt deflacji (1,6%) pokrył się z rekordowym kursem CHF (początek 2015r.), co świadczy o korelacji między pseudokredytami frankowymi a obniżeniem PKB.” <Narodowy Instytut Studiów Strategicznych</ref>

Kryzys finansowy w Stanach Zjednoczonych

Dostęp do łatwych kredytów doprowadził do zapaści na rynku kredytów hipotecznych w Stanach zjednoczonych. Kryzys gospodarczy, którego powstanie wiązało się z przegrzaniem gospodarki objawiającym się m.in. poprzez "nieadekwatne moce produkcyjne w relacji do popytu, ograniczenia w dostępności wykwalifikowanej siły roboczej, presję inflacyjną, a także rosnący deficyt handlowy”. Początkiem ujawniania się pierwszych przejawów przegrzania gospodarki był rok 2007, a jego przyczyną był dynamiczny rozwój gospodarczy mający miejsce w latach 2003-2006. Występująca w tym okresie nierównowaga na rynku nieruchomości zdestabilizowała proces spowolnienia rozwoju gospodarczego, który następnie powinien powrócić do dynamiki adekwatnej potencjałowi gospodarczemu. [2] Za główne czynniki, które doprowadziły do wybuchu kryzysu uważa się obniżenie stóp procentowych przez FED co miało pomóc podnieść się amerykańskiej gospodarce z recesji. Sukcesywna obniżka stóp procentowych przez FED wiązała się z nadmierną skłonnością do ryzyka i chęcią maksymalizacji zysków przez inwestorów. Tak obniżone stopy procentowe doprowadziły do zwiększenia liczby udzielanych przez banki kredytów hipotecznych na zakup nieruchomości oraz do wzrostu cen kredytów hipotecznych. Wzrastający w tym okresie popyt na nieruchomości w Stanach Zjednoczonych wiązał się również z faktem, iż banki znacznie złagodziły kryteria oceny zdolności kredytowej kredytobiorców. Na tym etapie, duże ryzyko związane z udzielaniem kredytów hipotecznych objawiało się w tym, że wielu kredytobiorców nie było stać na zaciągnięcie takiego zobowiązania, a ponadto ich historia kredytowa nie była zadowalająca. Sekurytyzacja kredytów hipotecznych polegająca na przenoszeniu odpowiedzialności ryzyka kredytowego z kredytodawców na inwestorów oraz wzrost stóp procentowych w latach 2006-2007 i jednoczesny spadek cen nieruchomości doprowadził do sytuacji, w której duża część kredytobiorców o podwyższonym ryzyku nie była w stanie spłacić tak szybko rosnących odsetek. Kilkadziesiąt instytucji finansowych do końca 2007r. ogłosiło swoją niewypłacalność, a zmuszony panującą sytuacją FED przekazał bankom pożyczkę na łączną sumę 41 mld USD. Oszacowane przez Międzynarodowy Instytut Funduszu Walutowego straty do końca października 2008 r. wyniosły bagatela 1,4 bln USD (ok. 10% PKB), z czego na 750 mld składały się właśnie kredyty hipoteczne.[3] [4]

Kryzys finansowy w krajach Europy Zachodniej

Kryzys finansowy w Stanach Zjednoczonych doprowadził do tego, że kraje Europy Zachodniej również zaczęły odczuwać jego skutki. Europejskie banki odczuwały kryzys w znacznie mniejszym stopniu niż banki amerykańskie co nie oznaczało, że wyszły z kryzysu całkowicie bez strat. Kryzys pozostawił po sobie w Europie zachodniej kilku bankrutów, m.in. belgijsko-holenderski Fortis i brytyjski Royal Bank of Scotland. W Islandii natomiast doszło do całkowitego załamania systemu bankowego. W takiej sytuacji rząd brytyjski postanowił udzielić pożyczek bankom najdotkliwiej dotkniętym przez kryzys. Skutki kryzysu najbardziej odczuły kraje takie jak: Grecja, Hiszpania, Irlandia i Islandia. [5]

Polska w świetle kryzysu finansowego

Mimo, że Polska nie została objęta bezpośrednio kryzysem finansowym, to gospodarka polska i tak uległa spowolnieniu. Najtrudniejsza sytuacja dotyczyła handlu zagranicznego i objęła polskie przedsiębiorstwa w okresie od 2008 r. do 2009 r. Malejący popyt zagraniczny zmusił polskich przedsiębiorców do ograniczenia swojej działalności produkcyjnej. Wobec nasilającego się kryzysu na rynku zaobserwowano niepewność odnośnie rozwoju polskiej gospodarki, która to niepewność przyczyniła się do odpływu kapitału zagranicznego, co w rezultacie doprowadziło do deprecjacji krajowej waluty. Deprecjacja krajowej waluty wpłynęła na poprawę bilansu handlowego Polski za sprawą poprawy konkurencyjności przedsiębiorstw, które eksportowały towary z kraju za granicę. Tak korzystnie oddziałujące kursy walutowe pozwoliły na częściowe złagodzenie negatywnego wpływu ograniczenia popytu na polski eksport. W skutek angażowania się polskich przedsiębiorstw w opcje walutowe, wiele z nich zanotowało liczne straty z działalności finansowej, ponieważ deprecjacja kursu walutowego zwiększyła wartość zadłużenia przedsiębiorstw w walutach obcych. Problemy banków zagranicznych związane z niepewną sytuacją na rynku kredytowym doprowadziły do ograniczenia ich zdolności do pozyskiwania finansowania na rynku międzybankowym. Tego rodzaju ograniczenia zmusiły banki do szukania innych form płynności takich jak m.in. wzrost oprocentowania depozytów. Znacznie surowsze kryteria oceny zdolności kredytowej, zwiększenie marż oraz prowizji bankowych, a także wyższe wymagania w zakresie zabezpieczeń doprowadziły do pogorszenia koniunktury. Spowolnienie procesów gospodarczych spowodowane spadkiem wartości bezpośrednich inwestycji zagranicznych przyczyniło się do ograniczania działalności inwestycyjnych przedsiębiorstw (nie tylko tych z kapitałem zagranicznym). W 2009 r. zaobserwowano spowolnienie tempa wzrostu PKB do 1,6%. Pogorszeniu uległa również sytuacja na rynku pracy gdzie stopa procentowa bezrobocia uległa zwiększeniu z 9,5% (2008r.) do 12,1% (2009r.). Ograniczeniu uległa także wysokość wzrostu wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw. [6] Warto zaznaczyć, że nie wszystkie branże odczuły skutki kryzysu tak samo intensywnie. Najbardziej wrażliwe okazały się sektory bankowe, finansowe, motoryzacja, budownictwo, transport i nieruchomości. Spowodowane to było faktem, iż mniejsza dostępność kredytów wpłynęła na możliwości nabywcze obywateli w zakresie zakupu np. nieruchomości. Szczególne zagrożone były również branże nastawione na produkcję dóbr i następny ich eksport (samochody, meble, urządzenia elektryczne). Znacznie większą odporność wykazywały branże nastawione na sprzedaż krajową jak np. sklepy spożywcze.[7]

Przypisy

  1. Komisja Nadzoru Finansowego
  2. A. K. Firlej
  3. A. K. Firlej
  4. L. Pawłowicz
  5. A. K. Firlej
  6. M. Folwarski
  7. J. M. Nazarczuk

Bibliografia

Autor: Karina Wróbel