Zakupy grupowe

Zakupy grupowe
Polecane artykuły

Zakupy grupowe to nowy trend w handlu internetowym. Polega to na tym, że sklep internetowy bądź jakakolwiek firma sprzedająca produkty lub świadcząca usługi ma możliwość pozyskania jednorazowo całą grupę klientów indywidualnych w zamian za to, że przestawi im atrakcyjną ofertę rabatową. Obsługą zakupów grupowych zajmują się specjalne serwisy- takie jak:

  • Groupon
  • Gruper
  • MyDeal
  • NaszeZniżki
  • FastDeal

Wystawianie produktów i usług w tych serwisach to dobry pomysł na zwiększenie sprzedaży i rozpowszechnienie marki. Ta opcja będzie szczególnie interesująca dla firm zajmujących się usługami, które mają mniejsze możliwości zarabiania w sieci niż firmy sprzedające produkty. W serwisach zakupów grupowych mogą być prezentowane usługi firm działających lokalnie, ponieważ oferty można przeglądać według wybranych miast, w ten sposób promują się restauracje, gabinety kosmetyczne, salony fryzjerskie, serwisy samochodowe, firmy organizujące kursy i wiele innych. (T. Bonek, M. Smaga 2012, s. 156)

Zakupy grupowe są dobrym rozwiązaniem dla firm, które sprzedają dobra o dużej częstotliwości zakupu. Powinien to być asortyment, który jest kupowany przez klienta raz na tydzień czy raz na miesiąc a nie raz na kilka lat. (M. Dutko i in. 2013, s.366)

Fenomen działania zakupów grupowych

Zasada działania grupowych zakupów w Internecie jest następująca, na początku pracownik portalu grupowego poszukuje firm chętnych do wprowadzenia oferty promocyjnej. Następnie ustalana jest wielkość zniżki, która jest uzależniona od rodzaju oferowanych produktów, liczby znalezionych potencjalnych klientów oraz indywidualnych warunków umowy. Wysokości zniżek kształtują się na poziomie od 50% do nawet 90%. Umowa zawiera również wysokość prowizji dla portalu grupowego, która jest uzależniona od liczby sprzedanych kuponów, średnio jest to ok. 20% i jest to główna część zysków wypracowywanych przez portale grupowe. Po znalezieniu oferenta wystawiania jest oferta na stronie portalu i zbierane są kolejne zamówienia. Po uzbieraniu zadeklarowanej w umowie liczby klientów następuje realizacja umowy, zebrane pieniądze zostają przelane na konto firmy-oferenta wraz z danymi użytkowników, którzy wykupili dany kupon. W przypadku niezebrania odpowiedniej liczby potencjalnych klientów wpłacone przez nich kwoty są zgodnie z regulaminem zwracane na konta i nie dochodzi do realizacji umowy. (G. Szymański 2011, s. 107)

Historia polskich zakupów grupowych

Pierwsze serwisy zakupów grupowych: Gruper.pl oraz Citydeal.pl (obecny Groupon.pl), powstały w Polsce wiosną 2010 roku. Prawdziwy boom nastąpił w jednak kolejnym roku. Szacuje się, że w ciągu niespełna pięciu lat na krajowym rynku pojawiło się ponad 180 portali, z których pod koniec 2014 roku pozostało mniej niż 40. ( E. Prałat 2015, s. 264)

Spadek zainteresowania zakupami grupowymi w Polsce

Serwisy zakupów grupowych szybko zmieniły model swej działalności i zaczęły oferować zwykłe kupony rabatowe. W ten sposób każdy użytkownik może kupić ofertę bez konieczności czekania na odpowiednio dużą liczbę osób zainteresowanych tym samym produktem lub tą samą usługą. Jednak po pierwszych latach fascynacji nowym sposobem dokonywania zakupów liczba użytkowników serwisów zakupów grupowych systematycznie spada, a kolejne firmy zamykają swoje serwisy. Prócz małych serwisów znikają też wielkie: Agora w styczniu 2013 roku zlikwidowała HappyDay, a Allegro w kwietniu 2014 roku Citeam, który należał do największych w kraju. ( E. Prałat 2015, s. 266)

Czy zakupy grupowe są korzystne dla firm?

„Jak wynika z badań przeprowadzonych w październiku 2011 roku przez portal internetowy Firmy.net wśród 3177 przedsiębiorstw, panuje opinia (61,36%), że oferowanie produktów w portalach zakupów grupowych może przynieść podmiotom gospodarczym wiele korzyści, natomiast prawie co drugi respondent nie współpracuje z serwisami tylko dlatego, iż profil działalności nie pasuje do charakteru takiej formy promocji. Kolejne ważne bariery to zbyt wysokie prowizje i oferowane zniżki, prawie 40% ankietowanych wskazało, iż mogą wprowadzić rabaty jedynie na poziomie 5–10%, a nie co najmniej 50%, jak jest to praktykowane.” (G. Szymański, R. Blażlak 2012, s. 750)

Bibliografia

Autor: Paulina Nowak