Krzywa Philipsa

Krzywa Philipsa
Polecane artykuły


Krzywa Philipsa przedstawia zmiany stopy inflacji oraz wielkości produkcji i bezrobocia w gospodarce.

Krzywa ta została wyprowadzona ze statystycznej analizy przeprowadzonej przez Nowozelandczyka Albana W. Philipsa (1914-1975) - zależności między bezrobociem (z ang. unemployment) a stopą płac nominalnych (z ang. money-wage rates) dla Wielkiej Brytanii w latach 1861-1957. Wyniki jego badań pokazały istniejącą silną ujemną zależność między stopą zmian nominalnych, czyli inflacją płacową a bezrobociem, a więc wysoka stopa bezrobocia jest trwale związana z niską stopą wzrostu płac nominalnych. Z biegiem czasu przekształcono tę formę w ujemną współzależność między stopą zmiany cen (inflacją) a poziomem bezrobocia.[1] "Oszacowana przez A.W. Philipsa zależność była nieliniowa i ujemna. Przy poziomie bezrobocia około 5,5% stopa zmian płac pieniężnych wynosiła 0, natomiast przy poziomie bezrobocia w przybliżeniu 2,5% inflacja wynosiła 2%”.[2]

Odkładając stopę inflacji płac na osi pionowej, a stopę bezrobocia na osi poziomej, otrzymano zbiór punktów przedstawiających wyniki obserwacji dla każdego roku. Krzywa, która najlepiej pasowała do otrzymanych punktów, stała się znana jako krzywa Philipsa. Przedstawia ona ujemną zależność między inflacją a bezrobociem.


"Choć za twórcę krzywej Phillipsa uchodzi oczywiście sam Phillips, to dużą rolę w jej przekształceniu w zwartą konstrukcję teoretyczną odegrał Lipsey, nadając nieco głębsze uzasadnienie stwierdzonej przez Phillipsa statystycznej zależności. Dokonał tego poprzez założenia o istnieniu:

  1. pozytywnej relacji między wielkością nadwyżki popytu na siłę roboczą a tempem wzrostu płac nominalnych oraz
  2. negatywnej relacji między tą nadwyżką a stopą bezrobocia.”[3]

Interpretacja krzywej Philipsa

Rys. 1 Krzywa Philipsa

Krzywa Philipsa jest wypukła do początku układu współrzędnych. Kształt ten wyróżnia się tym, że przy wzroście popytu globalnego początkowo istnieje ogromna nadwyżka siły roboczej, która może zostać zatrudniona, aby zaspokoić zwiększony popyt, bez potrzeby znacznego podnoszenia płac. Jednak w miarę wyczerpywania się zasobów siły roboczej, przedsiębiorstwa muszą oferować coraz wyższe płace, aby zdobyć potrzebną siłę roboczą. Położenie krzywej Philipsa zależy od pozapopytowych czynników wywołujących inflację i bezrobocie, takich jak: bezrobocie frykcyjne i strukturalne oraz inflacja kosztowa, inflacja strukturalna i wywołana kosztami.

Wyróżnia się krzywą krótko i długookresową, które mają związek z czasem równowagi gospodarki.

Jeśli któryś z czynników zmieni się tak, że wzrośnie stopa inflacji lub stopa bezrobocia, to krzywa przesunie się w górę, w prawo.

Przy niskim bezrobociu pracodawcy są bardziej skłonni przychylać się do żądań związków zawodowych, dotyczących podwyżek płac, niż przy słabszej koniunkturze i towarzyszącemu jej wyższemu bezrobociu, ponieważ wtedy presja strony pracowników nie jest tak silna jak w okresach dobrej koniunktury i niskiego bezrobocia - mają oni wtedy zdecydowanie słabszą pozycję przetargową.[4]

Krótkookresowa krzywa Philipsa

Jest to wykres, który przedstawia odwrotny związek między stopą bezrobocia a stopą inflacji, dotyczącego okresu krótszego niż okres długi.[5] Szoki popytowe wytrącają gospodarkę z równowagi i powodują skierowane w przeciwnych kierunkach zmiany stopy inflacji i stopy bezrobocia. Po upływie krótkiego okresu gospodarka zaczyna stopniowo powracać do stanu równowagi - to znaczy rośnie stopa inflacji i zmniejsza się bezrobocie. "Krótkookresowa Krzywa Philipsa nie ma stałego położenia. Każdej wartości inflacji oczekiwanej odpowiada inna krzywa Philipsa. Ilekroć inflacja oczekiwana ulega zmianie, skutkuje to przesunięciem krótkookresowej krzywej Philipsa.”[6]

Długookresowa krzywa Philipsa

Jest to wykres, przedstawiający zależność stopy bezrobocia i inflacji dotyczącą bardzo długiego okresu.[7] Pionowy przebieg długookresowej krzywej Phillipsa oznacza, że kiedy przeminą skutki szoku popytowego to stopa bezrobocia powraca do swego naturalnego poziomu. Kiedy gospodarka jest w stanie długookresowej równowagi wytwarza potencjalną wielkość produkcji a bezrobocie jest na poziomie najniższej stałej stopy bezrobocia - LSUR lub, jak stwierdził M. Friedman, naturalnej stopy bezrobocia. O tym położeniu gospodarki decydują czynniki realne, takie jak zasoby czynników wytwórczych, postęp naukowy i inne czynniki propodażowe.[8]

Krzywa Philipsa a oczekiwania inflacyjne

Niższe bezrobocie może być uzyskane kosztem wyższej inflacji i odwrotnie. Różne doświadczenia pokazują, że poza krótkim okresem taka prosta zależność nie istnieje. Ponadto została ona skrytykowana przez Friedmana (1968) i Phelpsa (1968). Powszechnie uznaje się, że krzywa Philipsa nie jest stała, tzn. że przesuwa się w górę w takich warunkach wraz ze wzrostem oczekiwań inflacyjnych, czyli im wyższa jest oczekiwana stopa inflacji, tym wyżej jest krótkookresowa krzywa Philipsa.[9]

Przypisy

  1. S. Lis 2011, s. 222
  2. S. Lis 2011, s. 222
  3. T. Grabia 2014, s. 6
  4. T. Grabia 2014, s. 6
  5. B. Czarny 2011, s. 500
  6. N. Mankikw 2016, s. 418
  7. B. Czarny 2011, s. 501
  8. S. Lis 2011, s. 225
  9. B. Czarny 2011, s. 502

Bibliografia


Autor: Agata Rybicka, Karolina Piechówka