Leming

Leming
Polecane artykuły

Leming – ironiczne określenie osób mających liberalne poglądy polityczne i skupiających się na karierze zawodowej i pieniądzach.

Nazwa ta pochodzi od małych gryzoni żyjących w tundrze, które według mylnego mitu ulegają masowemu pędowi w stronę północy, po to by rzucić się ze skał w morze popełniając masowe samobójstwo. Zoolodzy zdążyli już obalić tę tezę wyjaśniając, że lemingi potrafią pływać i nie są tak głupimi zwierzętami, by w ten sposób odbierać sobie życie. [1] Plotka jednak okazała się silniejsza.

Do rozpowszechnienia słowa leming, z pewnością przyczyniła się niezwykle popularna gra komputerowa The lemmings z 1991 roku, w której zadaniem gracza było powstrzymanie i ukierunkowanie bezmyślnego marszu gromady lemingów. Najbardziej charakterystyczne u tytułowych lemingów było bezwzględne posłuszeństwo wobec gracza oraz marsz przed siebie, bez jakiegokolwiek przeczucia konsekwencji stawiania kolejnych kroków. Bez sterowania gracza, marsz lemingów kończył się niepowodzeniem.

Leming według dziennikarzy oraz publicystów

Według Roberta Mazurka, słowo leming idealnie oddaje aktualną rzeczywistość. Konstytutywną cechą "lemingów-ludzi" jest właśnie konformizm i bezrefleksyjność. Piotr Zaręba zdefiniował ich jako "bezrefleksyjnych przeżuwaczy medialnych mądrości". [1] Ważną cechą lemingów jest przeświadczenie o swojej politycznej oraz ekonomicznej wiedzy, którą to czerpią głównie z telewizji TVN oraz "Gazety Wyborczej".

Według artykułu Roberta Mazurka lemingi nie pojawiły się nagle, żyły w Polsce już od lat 90. w przeświadczeniu, że należy wspierać "partie ludzi przyzwoitych", czytać najważniejszą z gazet [1] i odnosić się krytycznie do prawicowych polityków. Po przegranych wyborach prezydenckich i parlamentarnych w 2005 roku, wyczuli okazję do wyjścia z ukrycia i publicznego okazywania swoich poglądów oraz krytyki rządu Prawa i Sprawiedliwości.

Robert Mazurek w "Alfabecie leminga" postanowił wykpić zwyczaje "lemingów-ludzi" oraz przedstawić szerszemu gronu odbiorców ich sposób myślenia, a także przywiązanie do ich nierozłącznych atrybutów. Alfabet ten zawiera między innymi hasła jak:

  • "Auris- toyota, zazwyczaj biała. Firmowe auto leminga, najbardziej widoczny symbol jego statusu społecznego. Swych służbowych białych aurisów lemingi broniłyby bardziej niż niepodległości i gotowe są w ich obronie wywołać powstanie."
  • "Ekspreso- taka mała kawa, którą wypada pić w Starbucksie. Może też być maciato lub kapuczino."
  • "Fejs- podstawowe źródło wiedzy, kto z kolegów z klasy, kolegów kolegów oraz wszystkich tych, których lemingi chciałyby poznać, ma już białego aurisa. Także miejsce wrzucania zdjęć z Hurghady i fotek potraw na wielkanocnym stole u rodziny w Małkini."
  • "Ikea- świątynia lemingów. Spotykają się tam co niedziela na klopsikach szwedzkich lub sałatce z krewetek. W Nowym Roku przypada odpust- rozpoczyna się wielka promocja."
  • "Korpo- miejsce pracy, gdzie na szczęście prawie wszyscy też są ze wsi. Kawa jest za darmo a jeśli się ma ze dwa szkolenia dziennie, to można tyle orzeszków oraz herbatników zjeść i pepsi popić że na lunch już ani zeta nie trzeba wydawać. Korporacje zajmują się wydawaniem toyot, smartfonów, kart na siłownie i do Lux medu."
  • "Mohery- rodzice i dziadkowie lemingów. Obciach gorszy niż Polsat."
  • "TVN24- biblia dostosowana do poziomu leminga, czyli w obrazkach." [1]

Powstały w 2012 roku artykuł, znacznie przyczynił się do rozprzestrzenienia słowa "leming". [2] Według Marka Łazińskiego, metafora ta nie jest ani pochwałą, ani bezpośrednią obrazą. "W standardach polskiej awantury politycznej i najcięższych oskarżeń nazwa ta została przyjęta bez zachwytu, ale z humorem" - stwierdza autor tekstu.

Wiarygodnym potwierdzeniem rozpropagowania tego słowa może być przeprowadzony przez Instytut Języka Polskiego UW oraz Fundację Języka Polskiego - plebiscyt na słowo roku 2012. [3] "Leming" znalazł się w czołówce na ex equo drugim miejscu, wraz ze słowami "kryzys", "ministra", "trotyl" oraz "zamach". Pierwsze miejsce zajęło wtedy słowo "parabank" (z racji ówczesnej afery związanej z Amber Gold).

Według Mariusza Janickiego i Wiesława Władyki, określenie to zaczęło się już pojawiać w okolicach 2008 roku na forach dla ludzi z prawicowymi poglądami politycznymi. "Nie chcą podejmować naprawdę ważnych narodowych spraw, są bezmyślnymi konsumentami, zajętymi tylko pracą, karierą, rozrywkami, może dziećmi. " - piszą dziennikarze tygodnika "Polityka". [4] Strategia politycznego leminga mówi, że w tłumaczeniu rzeczywistości (począwszy od kryzysu gospodarczego skończywszy na katastrofie smoleńskiej) na wstępie przyswaja się wersję która jest najmniej radykalna. Dzięki temu, leming może prowadzić swoje spokojne, pospolite życie i w dalszym ciągu zabiegać o swoje sprawy bez konieczności myślenia i przejmowania się problemami kraju.

Jak podaje Jan Mazur, leming polityczny to człowiek, który bezkrytycznie przyjmuje podawane informacje. Bez przemyślenia pochłania medialny punkt widzenia i mimowolnie oddaje się narzucanej mu propagandzie. Jest to postawa szkodliwa zarazem dla absorbenta tych wiadomości oraz dla ludzi, z którymi leming dzieli swój los. [5]

Przypisy

  1. 1,0 1,1 1,2 1,3 [1], Robert Mazurek. (2012), Alfabet Leminga
  2. [2], Marek Łaziński. (2012), Słowa klucze prasy polskiej. Słowa dnia i słowa roku UW
  3. [3], Jakub Korus. (2016), Zastosowanie semiologii mediów Rolanda Barthesa w analizie tekstów publicystycznych. Przypadek "Alfabetu leminga" Roberta Mazurka
  4. kim-jest-polityczny-leming.read, Mariusz Janicki, Wiesław Władyka. (2012), Strategia leminga
  5. [4], Jan Mazur. (2016), Oblicze fenomenu kidults

Bibliografia

Autor: Patryk Pięta